Kontrola hałdy fosfogipsów w Wiślince

Mat prasowe WIOŚ w Gdańsku
Mat prasowe WIOŚ w Gdańsku

Zgodnie z komunikatem Ministra Środowiska z dnia 17 lipca 2013 roku w dniu 25 lipca 2013 r. o godz. 9.30 terenie hałdy fosfogipsów w Wiślince odbędzie się kontrola z udziałem eksperta z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie.

W czasie kontroli dla potrzeb monitoringu zostaną pobrane próby wód Martwej Wisły i cieków zlokalizowanych w sąsiedztwie hałdy – głosi komunikat Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Kontrola związana jest z doniesieniami medialnymi nt wydobywania się trujących cieków z hałdy.

Poniżej list otwarty w ww. temacie:

Jan Grzechowiak
Redaktor Naczelny
„Gazeta Wyborcza”
Trójmiasto

Od pewnego czasu na łamach „Gazety Wyborczej” publikowane są artykuły dotyczące hałdy fosfogipsów w Wiślince, które czytam z ogromnym zainteresowaniem. Jako urzędnik kierujący Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska, czyli instytucją, która od lat monitoruje to, co dzieje się z hałdą i jakie jest jej oddziaływanie na środowisko, czuję się zobowiązany do wyjaśnienia pewnych nieścisłości. Ponieważ opublikowane – a nie zawsze prawdziwe – informacje mogą wywoływać niepokój opinii publicznej proszę o zamieszczenie mojego listu na łamach „Gazety Wyborczej”.
Chciałbym odnieść się do artykułu redaktora Krzysztofa Katki ”Hałda fosfogipsów w Wiślince jest źle zabezpieczona” z dnia 22 lipca br. Moje poważne wątpliwości budzi już sam tytuł publikacji. Nie wiem, na jakiej podstawie autor wyciąga taki wniosek? Dla zabezpieczenia wód powierzchniowych wokół hałdy w Wiślince wykonano rów opaskowy, przejmujący gromadzące się tam wody opadowe z odciekami. Wody te kierowane są do uszczelnionego zbiornika retencyjnego i używane są do zraszania hałdy. Od strony Martwej Wisły, składowisko oddzielone jest wałem ziemnym. Teren składowiska mający bezpośredni kontakt z systemem rowów melioracyjnych oraz kanałów żuławskich odcięty został nieprzepuszczalnymi barierami, które mają odizolować zanieczyszczenia. Stwierdzenie redaktora, że hałda jest źle zabezpieczona uważam za poważne nadużycie.
Warto odnieść się również do samego raportu, który w czerwcu 2013 roku opublikowali Finowie, a który jest szeroko komentowany przez polskie media. Chciałbym zaznaczyć, że stężenie podane przez autorów opracowania jest wartością czysto teoretyczną. Najlepszym potwierdzeniem moich słów będzie cytat z przygotowanego w Finlandii dokumentu: „…540 ton uwalnianego fosforu rocznie co można uznać za teoretyczną wartość emisji.

Z pewnością zalecamy bardziej intensywne i wszechstronne monitorowanie wód gruntowych i powierzchniowych, aby uzyskać lepszy i bardziej wiarygodny obraz emisji fosforu do środowiska, ponieważ powyższe obliczenia można uznać raczej za teoretyczne niż wiarygodne oszacowania.”
Z dużym zdziwieniem przyjmuję również fakt, że w artykule jednej z najbardziej opiniotwórczych gazet w regionie zamieszcza się cytat anonimowego eksperta, który wypowiada się na temat stężenia fosforu w wodzie. Formułując swoje tezy i mając przekonanie do ich słuszności w dobrym tonie byłoby przedstawienie eksperta z imienia i nazwiska. Trudno bowiem polemizować z kimś, kto – doprawdy nie wiem dlaczego – nie chce podpisać się pod tym, do czego przekonuje opinię publiczną.
Nie mogę również przejść obojętnie wobec stwierdzenia: „…badań inspektorów sprzed lat nikt nie weryfikował, a wnioski dla środowiska nie są optymistyczne…”. Pragnę wyjaśnić, że Monitoring wód w rejonie Wiślinki prowadzony jest zgodnie z obowiązującymi w Polsce rozporządzeniami. Badania z monitoringu wód (od 2007 roku) są ogólnie dostępne na stronie internetowej WIOŚ. Wyniki te wskazują na systematyczny spadek stężenia fosforu w Martwej Wiśle w rejonie Sobieszewa.
W mojej ocenie wyjaśnienia wymagają również zawarte w publikacji następujące wnioski autora: „stężenie fosforanów w dwóch punktach pomiaru było dwukrotnie wyższe niż przed laty…” , „…zwiększyło się także stężenie fluorków w dwóch punktach badania”, „…niewytłumaczalny wzrost stężenia azotu amonowego…” Spieszę poinformować, że WIOŚ opiera swoje wyniki na średnich stężeniach wyliczonych z 12 prób w ciągu roku. W roku kalendarzowym możemy zaobserwować zarówno stężenia maksymalne jak i minimalne.
A więc podawanie jednego wyniku jako reprezentatywnego dla całego roku jest kolejnym nadużyciem.
Nie rozumiem ponadto czemu służyć miało przedstawienie na – załączonej do artykułu redaktora Katki – infografice  stężeń fosforu w rejonie Gdańska w kolorze czerwonym. Uważam, że zobrazowanie sprawy w sposób, na jaki zdecydowała się Redakcja potęguje niepokój mieszkańców Trójmiasta i Pomorza. Dodatkowo normy podano w nanogramach,
a nie w miligramach i prawidłowo przytoczona wartość powinna wynieść 0,547 mg/l, co jest oczywistym przekroczeniem ale niestwarzającym realnego zagrożenia. Dodam, że norma dla wód dobrej jakości wynosi 0,4 mg/l.
Moje zdumienie budzi także zestawienie wyników badań wód z okolic hałd w Policach i Wiślince. Uważam, że porównywanie, o jakie pokusiła się „Gazeta” nie ma najmniejszego sensu, gdyż dotyczy dwóch zupełnie innych instalacji.
Ponadto należy stwierdzić, iż najbardziej istotne punkty dla kontroli wód to punkty monitoringowe na Martwej Wiśle w  Sobieszewie, przy moście Siennickim oraz przy obrotnicy CPN. Są to miejsca badane w ramach Państwowego Monitoringu. Wyniki fosforu ogólnego uzyskane w tym punkcie w dniu 1 lipca 2013 roku były zbliżone do wyników ze średniej z lat 2007-2012.
Podkreślając jak istotne znaczenie ma dla Polski czystość Bałtyku, realizowany jest w naszym kraju program oczyszczania ścieków komunalnych, którego głównym zadaniem jest ograniczenie ilości odprowadzanych do wód substancji biogennych. W dniu 18 lipca 2013 roku w siedzibie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska odbyło się spotkanie Pana Andrzeja Jagusiewicza – Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z przedstawicielami mediów. Tematem spotkania było omówienie raportu dotyczącego oddziaływania hałdy fosfogipsów w Wiślince na środowisko, w tym na wody Bałtyku.
Główny Inspektor Ochrony Środowiska w swoim wystąpieniu podkreślił, iż wpływ hałdy fosfogipsów na środowisko wodne jest znacznie mniejszy niż przedstawiły to fińskie media.
Niemniej nie można tu mówić o braku wpływu hałdy na środowisko. Na świecie brak jest bowiem technologii całkowicie  eliminujących działania uboczne.
Choć autor artykułu nie był obecny na konferencji, podczas której zaprezentowano wyniki pomiarów opracowane w formie tabelarycznej i graficznej, wysuwa daleko idące wnioski o złym zabezpieczeniu hałdy i przedostawaniu się zanieczyszczonych wód do środowiska. Dlatego raz jeszcze zwracam się z uprzejmą prośbą o publikację mojego listu.

 
Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska

Zbigniew Macczak

Related posts