Rozmowy przy lepieniu pierogów

Gmina stawia świetlicę wiejską w Roszkowie. Osobami, które chyba najbardziej nie mogą się jej doczekać są panie i… panowie z tutejszego Koła Gospodyń Wiejskich.

KGW Roszkowo
KGW Roszkowo

Brak własnej świetlicy wiejskiej nie przeszkodził jednak w reaktywacji przed pięcioma laty Koła Gospodyń Wiejskich. Panie regularnie spotykają się w domu sołtys Renaty Rusztyn, gdzie plotkują, żartują i planują, a przed lokalnymi imprezami łączą stoły, wyjmują stolnice i lepią pierogi (które idą w setki!).

Podczas wyrabiania ciasta i przygotowywania farszu rozmawiają i… odpoczywają od mężów. To, oczywiście, żart, bo panowie z Roszkowa również należą do KGW.

Bez  mężów byśmy sobie nie poradziły z rozstawianiem namiotu na festynach czy transportem sprzętu i naszych pierogów – wyjaśniają.

A profesjonalny namiot na imprezy panie zakupiły za pieniądze ze sprzedaży pierogów oraz środki zewnętrzne.

Wygrałyśmy projekt i dostałyśmy 4 tysiące złotych ze Stowarzyszenia Przyjaciół Pruszcza – dodają.

KGW Roszkowo
KGW Roszkowo

Pierogi to praktycznie znak rozpoznawczych KGW Roszkowo. Można w nich zasmakować zawsze podczas stałych imprez gminy, jak dożynki czy Żuławski Tulipan.

Ale nie tylko pierogi gospodyń z Roszkowa podbijają podniebienia mieszkańców. Podczas ostatnich dożynek w Będzieszynie wypiek tutejszego Koła zdobył I miejsce w konkursie na najlepszy sernik.

Paniom (i panom) z KGW gotowanie i współorganizowanie imprez nie wystarcza.

Chcemy rozwijać się artystycznie, tańczyć i występować – mówią. – Dlatego tak bardzo się cieszymy  z budowy świetlicy. Będziemy miały gdzie ćwiczyć.

 

KGW Roszkowo
KGW Roszkowo
 

Related posts

Leave a Comment