Kolejna kontrola w dworku w Rusocinie

Brak jakichkolwiek śladów prowadzenia robót rewitalizacyjnych, do jakich zobowiązuje umowa, a także postępująca degradacja budynków spichlerza i stajni – to wnioski komisji, która 4 lutego 2014 r. kolejny raz kontrolowała postęp prac w Zespole Dworsko – Pałacowym w Rusocinie. Wobec powyższego Gmina Pruszcz Gdański podejmie działania zmierzające do rozwiązania umowy z nabywcami – Państwem P. 

Kontroli dokonała komisja złożona z przedstawicieli Urzędu Gminy Pruszcz Gdański, Rady Gminy Pruszcz Gdański, Komendy Straży Gminnej Gminy Pruszcz Gdański oraz Prokuratury Okręgowej.

Dworek w Rusocine
Dworek w Rusocine

Kontrola miała miejsce z uwagi na zakończenie II etapu prac rewitalizacyjnych, do jakich w umowie sprzedaży nieruchomości zobowiązali się nabywcy. Prace miały polegać na  uzupełnieniu i odtworzeniu ogrodzenia.

Kontrola wykazała brak jakichkolwiek śladów prowadzonych robót rewitalizacyjnych polegających na uzupełnieniu i odtworzeniu ogrodzenia – poinformował Łukasz Jurgielewicz, inspektor ds. gospodarki gruntami Urzędu Gminy Pruszcz Gdański.

Przypomnijmy. 9 stycznia 2014 komisja kontrolowała I etap prac rewitalizacyjnych, który miał polegać na remoncie pokrycia dachów budynków w stopniu zabezpieczającym je przed dalszą degradacją. Wówczas również stwierdzono brak jakichkolwiek śladów robót.

Przeprowadzone kontrole stwierdziły ponadto postępującą degradację obiektów, zwłaszcza spichlerza i stajni, spowodowaną aktami wandalizmu (kradzieżą elementów metalowych „na złom” oraz drewnianych – na opał). O regularnych grabieżach świadczą świeże ślady opon samochodowych oraz otwarta brama wjazdowa. Dopóki stan prawny obiektów nie ulegnie zmianie, zabezpieczenie dworku przed wandalami (zatrudnienie stróża, założenie monitoringu) leży po stronie właściciela, czyli Państwa P.

W związku z tym gmina chce jak najszybciej rozpocząć procedurę zmierzającą do rozwiązania umowy.

Related posts

One Thought to “Kolejna kontrola w dworku w Rusocinie”

  1. Rafał R

    1. Państwo P garują to też oczywiste że zrobić nic nie mogą ani monitoringu ani tym bardziej pilnować, nie wiem jak umowa jest skonstuowana ale przypuszczam że prawnie i tak wychodzi lipa.
    2. Właścicielem teraz to chyba jest syndyk ewentualnie jeśli mienie prywatne to powinno być potraktowane w ramach konfiskaty rozszerzonej w ramach toczącego się procesu
    3. Jak gmina robiła deal z człowiekiem od piramidy finansowej to czego się pani wójt spodziewała? Chyba że pani wójt jest z grona osób które wierzyły w 10% lokaty w złoto potocznie niewiedza i naiwność. A myślę że to pachnie tak jak zupy orientalne instant jedzone na polu obok autostrady A1 tak i pewnie było w tym przypadku że komuś oczy się zaświeciły że będzie można robić kolejne interesy z tym człowiekiem a tu nagle się okazuje że nie odwiedzi gminy przez długie lata więc dorobić do urzędowej oficjalnej wyżery nie idzie. Ale nie ma co się smucić jeszcze troche i będzie zima i będzie można znów zaczynać propagandę na wciskanie junkersów i przyłącza do gazu. Koszta ogrzewania 5x drożej od drewna i 2x drożej od węgla

Leave a Comment