Noc spadających gwiazd 2013!

Centrum Nauki Kopernik - fot. M. Cabaj
Centrum Nauki Kopernik – fot. M. Cabaj

Spadające roje meteorów możemy obserwować przez cały rok od roju Kwadrantydy występującego w styczniu, po rój Ursydy występujący w grudniu, jednak najwięcej meteorów spadnie dzisiejszej nocy.

 Dziś nocy tj. z dnia 12 na 13 sierpnia będziemy mogli zaobserwować nawet kilkaset spadających gwiazd na godzinę. Spadające perseidy (rój meteorów) są pozostałością po komecie Swift-Tuttle. Orbita perseidów między 17 lipca a 24 sierpnia rokrocznie przecina orbitę ziemi, a meteory spalają się w atmosferze tworząc spektakl, który potocznie nazywany jest spadającymi gwiazdami. Największa aktywność zjawiska przypada między 12 a 14 sierpnia. od 20:00 do 6:00 rano. Nazwa roju bierze się od gwiazdozbioru Perseusza. Samo zjawisko będzie można oglądać jeszcze do około 25 sierpnia 2013. Spadające gwiazdy będziemy mogli obserwować ze swoich domów dzisiejszej nocy oraz przez cały czas będzie szansa, by według wieżeń spełnić swoje życzenia.

Gwiazdy na niebie - fot. M. Cabaj
Gwiazdy na niebie – fot. M. Cabaj

W tym roku obserwacje będą ułatwione, ponieważ Księżyc będzie się znajdować w pobliżu pierwszej kwadry, a więc będzie zachodzić przed północą. Szacuje się, że w ciągu godziny można będzie obserwować 60 – 80 takich zjawisk. Taką ilość zobaczymy jednak tylko w idealnych warunkach. W rzeczywistości, zapewne będziemy w stanie zaobserwować około 30 – 40 zjawisk na godzinę, co i tak jest dużą wartością. Nie oczekujmy jednak fajerwerków na niebie. Większość meteorów to zjawiska słabe, porównywalne z najsłabszymi gwiazdami, czasami tylko trafiają się meteory wyjątkowo jasne (bolidy).

Perseusza możemy poszukiwać ponad wschodnim horyzontem, to właśnie stamtąd będą wylatywały meteory. Do ich obserwacji nie są potrzebne żadne przyrządy astronomiczne, wystarczy nasze oko (no i może np. leżak, bo wskazana jest cierpliwość). Jeśli przez minutę, dwie nie zauważymy żadnego meteoru, nie zrażajmy się, na pewno się pojawią.

Obserwacja nieba w zamieszkałej okolcy wiąże się z pewnymi utrudnieniami. Blask okolicznych lamp ulicznych odbija się od chmur, co powoduje przy dłuższym czasie naświetlenia złudzenie, że zdjęcie zostało zrobione niemal za dnia. Lecz cierpliwość może zostać nagrodzona ciekawym efektem i widokiem, który może zapaść w pamięć.

Autor: Weronika C

Related posts

Leave a Comment