Bogatka. Pożar kotłowni

Pożar jaki wybuchł w kotłowni domu Anety Pakulskiej zniszczył także łazienkę i kuchnię (zadymił). Kobieta wraz z dwójką dzieci mieszka kątem u rodziców i jak najszybciej chciałaby wrócić do siebie.

Pożar w kotłowni domu Anety Pakulskiej

W niedzielę ok. 6:30 Anetę Pakulską obudziła suczka Sabinka.
 W pokoju nie czułam dymu. Dopiero jak poszłam do łazienki – opowiada kobieta. – Zajrzałam do kotłowni, a gdy tym samym wpuściłam powietrze, z kierunku pieca wybuchł ogień.

Wezwana na miejsce straż sprawnie ugasiła pożar.
– Póki co nie mogę mieszkać u siebie, bo z powodu dymu kuchnia i łazienka są do generalnego remontu – kontynuuje.  – Mieszkam kątem u rodziców. Wraz z dwójką dzieci w wieku szkolnym jesteśmy teraz na jednym pokoju.

Pożar w kotłowni domu Anety Pakulskiej

Aneta Pakulska ma pracę dorywczą na zlecenie (opieka nad osobą starszą), a także otrzymuje 1000 zł na dzieci (2 x 500+) oraz alimenty od byłego partnera.
 Nie stać mnie na remont i przyjmę każdą pomoc – apeluje. – Najbardziej potrzebny mi fachowiec do pieca oraz ktoś do wycekolowania i odmalowania ścian. Poza tym w pożarze ucierpiała lodówka. Być może ktoś ma używaną, ale sprawną.

Pani Anecie pomaga już GOPS, a także lokalna społeczność. Sołtys Bogatki Elżbieta Girsztowt zebrała wśród mieszkańców ok. 1000 zł.
 Ze zebrane pieniążki kupimy meble do kuchni – wyjaśnia sołtys.
– Jestem w kontakcie z panią Anetą – mówi radny z tego terenu Janusz Samopolski. – Informacja na temat jej sytuacji zostanie przedstawiona podczas najbliższej mszy w Przejazdowie.

Dla wszystkich, którzy chcą i mogą pomóc podajemy numer telefonu Anety Pakulskiej: 571 415 686.

Magdalena Bielicka

Related posts

Leave a Comment